Otwórz oczy, otwórz chociaż jedno, a wtedy zobaczysz, co się dzieje ze mną
Ręce mam na górze, nogi na dole
Głowę na swym miejscu
Gdy nadzieja we łbie tkwi
Wiara to nadzieja
A nadzieja siłę ci da
Noga pochłonięta jest dupy kopaniem
Ręka jest zajęta głowy czochraniem
Nic ciekawego, nic udanego
Ciało się ostało
Lecz nadzieja we łbie tkwi
Czasy są ciężkie, czasy się zmieniają
Stare układy nadal pozostają
Co Ci pozostało-tylko pusty śmiech
A nadziei we łbie
Jakby dzisiaj coraz mniej